sty 23 2005

rozmowy poranne...


Komentarze: 4

- dareczku a ty wiesz jak sie robi ten bigos? - ja

- hmm to zaczy nie wiem... wiem jak smakuje :) - tata

- bo ja tez zabardzo nie wiem... z tego co pamietam to na poczatku kroi sie pieczarki i inne grzybki, wrzuca na oliwe z oliwek, puznij po jakims czasie dodaje sie cebule... a ta kapuste to chyba swierza sie napierw kroi, w sumie to kuszona tez... ale czy to sie razem gotuje czy nie to ja nie mam pojecia... bardzo wazna zecz tez zeby pieczarki puznij zmielic to beda dobre... dodaje sie do kapusty i wrzuca keczapu koncentratu czy czego tkaiego... wazne ze czerwone...

-acha... no to juz mniej wiecej wiemy jak to zrobic :) a trzeba te grzyby mielic ?

-tak koniecznie...

- eeee to za duzo roboty bedze... pokroje w kosteczke i zobaczysz ze bedze dobre

- NIE! ja sie nie zgadzam, masz je zmielic a jak nie to zadzwonie do mamay zeby ci objechala i sprowadzila na dobra droge...

- e tam... mama jest daleko, moze sobie nawet rekami wymachiwac i itak sie jej nie boje...

bleach1989 : :
ja_nie_t_pamiętam
24 stycznia 2005, 21:23
hehe...
23 stycznia 2005, 19:39
wazna rzecza jest tez to ze bigos wyszedl obzydliwy....
23 stycznia 2005, 15:04
uuu... drzemie w Tobie talent kulinarny. nigdy nie zabralabym sie do robienia bigosu
outside
23 stycznia 2005, 13:54
nie ma nic piekniejszego niz takie poranne rozmowy o zarciu:PP hmm... zatsanawialam sie kieedys jak to bedzie gdy ja bede czekala na meza... albo gdy w niedziele bede robila obiad a on mi tutaj marudzi! o nie!;) moze raczej...hmm... pojedziemy do restauracji;)- jak cos to nawet pub moze byc:D

Dodaj komentarz